Długo odkładałam wizytę u psychologa, bo wydawało mi się, że „sama sobie poradzę”. W końcu poszłam i szczerze – żałuję, że tak późno. Już samo wygadanie się komuś obcemu, kto nie ocenia, dużo daje. Nie wszystko się rozwiązuje od razu, ale mam wrażenie, że w końcu coś ruszyło do przodu.