U mnie długo było takie myślenie, że po alkoholu wystarczy się „nawodnić” i wszystko wróci do normy. Dopiero po kilku gorszych sytuacjach zrozumiałam, że to nie zawsze takie proste. Czasem organizm jest dużo bardziej rozregulowany i sama woda niewiele daje. Trafiłam na ciekawy artykuł, który dobrze to tłumaczy:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Daje trochę do myślenia, zwłaszcza jeśli ktoś bagatelizuje objawy.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Daje trochę do myślenia, zwłaszcza jeśli ktoś bagatelizuje objawy.